niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział 3

Kiedy drzwi się otworzyły zsunęłam z moich ramion szlafrok, ale go nie zdjęłam. Spojrzałam na mężczyznę, zamykał drzwi. Kiedy odwrócił się w moją stronę myślałam, że zemdlę te szmaragdowe oczy i brązowe loczki, piercing i tatuaże. Starałam się nie myśleć o tym kto to jest, spojrzał na mnie wzrokiem pełnym pożądania i usiadł na wygodnym fotelu na przeciwko sceny. Ściągnęłam szlafrok ukazując czerwoną bieliznę. Rzuciłam go w kąt pokoju i zaczęłam tańczyć. Chwyciłam rurę do erotycznego tańca. Byłam do Niego tyłem, zaczęłam kręcić tyłkiem i Go podniecać. Tańczyłam seksownie na rurze, na kolanach, na wszystkie możliwe erotyczne sposoby. Kiedy minęła już godzina mogłam przestać. Zawsze tańczymy godzinę. Zeszłam ze sceny i ubrałam czarny szlafrok. Przeczesałam palcami włosy i ruszyłam w stronę drzwi. Kiedy już chwyciłam klamkę poczułam mocny uścisk na biodrach i zostałam pociągnięta do tyłu.

-Od dziś tańczysz dla mnie codziennie-szepnął mi do ucha, nogi się pode mną ugięły kiedy usłyszałam Jego męski ochrypły głos. Gdy mnie nie trzymał na pewno leżałabym jak długa na podłodze i bym się przed nim upokorzyła. Już to zrobiłam, przecież On widział jak chcę skoczyć z mostu i tak bym tego nie zrobiła, ale skąd On mógł to wiedzieć? Odwróciłam się w Jego stronę i spojrzałam w Jego piękne, zielone tęczówki. Po raz kolejny się w Nich zadurzyłam. Przygryzłam delikatnie wargę wraz z moim kolczykiem.

-Na prawdę tak Ci się podobało?-lekko się uśmiechnęłam, włożył rękę pod mój szlafrok i uszczypnął mnie w prawy pośladek

-Gdy nie to, że tu są kamery rzucił bym się na Ciebie i zerżnął bez żadnych skrupułów-przygryzł mój płatek ucha, mruknęłam cicho. On był taki podniecający.

-To dobrze, że one tu są-uśmiechnęłam się i odwróciłam, chwyciłam za klamkę, delikatnie na nią naparłam i wyszłam na korytarz. Ruszyłam w stronę mojej garderoby. Weszłam do niej i usiadłam na krześle przed toaletką. Wpatrywałam się w moje odbicie. Kiedy o Nim myślałam czułam się tak jakoś inaczej. Było mi cieplej na sercu i się uśmiechałam. Wyciągnęłam telefon i weszłam na Twittera, nic nowego nie było, więc się wylogowałam i schowałam telefon do torebki. Wyszłam z mojej garderoby i poszłam do gabinetu szefa, delikatnie zapukałam w drewniane drzwi. Kiedy usłyszałam "Proszę" weszłam do środka, zamknęłam za sobą drzwi i usiadłam na krześle na przeciwko niego. 

-Jestem pod wielkim wrażeniem, twój klient był tobą zachwycony, więc tak jak już mówiłem do dziś tańczysz tylko dla Niego. Możesz iść się przebrać i do domu, jutro znów dla Niego tańczysz tylko tym razem u Niego w domu-podał mi karteczkę z jakimś adresem, jeżeli będziemy u Niego w domu nie będę bezpieczna, a przez myśli przemknęło mi jedno Jego zdanie skierowane w moją stronę "Gdy nie to, że tu są kamery rzucił bym się na Ciebie i zerżnął bez żadnych skrupułów." Przełknęłam głośno ślinę i przytaknęłam głową. Chciałam wstać, ale zatrzymał mnie głos mojego szefa.

-Zaczekaj, twoja dzisiejsza zapłata-wystawił w moją stronę banknoty, odebrałam je i wyszłam. Byłam szczęśliwa, że już nie będę dla tych starych oblechów tańczyć, ale bałam się też tego co może się jutro zdarzyć. Poszłam do garderoby, przebrałam się w moje ciuchy i zmieniłam buty, a szpilki jak zwykle schowałam do torebki. Kiedy wyszłam z miejsca mojej pracy poczułam zimny podmuch wiatru na mojej twarzy. Tego mi było trzeba, świeżego powietrza. Poprawiłam torebkę i ruszyłam w stronę sklepu.

W sklepie kupiłam alkohol i parę składników żeby przygotować jakiś ciepły posiłek. Nie przepadałam za gotowaniem, ale czasami musiałam to robić, gotowałam na zmianę z Maggie i Zoe. Sus tylko piekła ciasta lub ciasteczka, ale dawno już tego nie robiła. Weszłam do domu, ściągnęłam buty i poszłam do kuchni. W domu było cicho, aż za cicho.

2 komentarze:

  1. Świetny <3 <3 <3 Opłacało się czekać <3 <3

    Zapraszam do mnie
    http://one-story-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW co prawda przez przypadek tu trafiłam, ale od dziś będę tutaj stale. :) Rozdziały o takim prawdziwym, szarym, czasem nawet pesymistycznym życiu.Bardzo mi się podoba ;)Czekam na więcej ;)


    Zapraszam do mnie: opowiadaniamarzycielki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń